Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
  BILL KAULITZ • • // Your Daily Source For Everything B.Kaulitz

lay by www.t-h-world.blog4u.pl

Welcome

Welcome to ewciatokiohoteltomundbillkoniczek, your daily source for everything Tokio Hotel! This is the best german rock band in the world. We do our best to provide you the latest news, up-to-date information, images, fanlisting, interaction and more. Enjoy your stay and come back again.

About Site

Title: Zimmer 4 8 3- Bill Kaulitz
Since: 04.08.2005
Total: 37551
Action: =)
Guestbook



Ulubione blogi
















































































































Archiwum

2007
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec


Szablon

Szablon wykonany przez Fabienne


;) Th!

Hmmm...? zabardzo nie chce mi sie jush prowadzic bloga....:/ jesli chcecie czytac dalsze czesci wchodzcie na mojego bloga na mylogu www.t-h-my-opo.mylog.pl

Oczywiście nie opuszcze mojego bloga.... mam juz go rok i pare miesiecy wiec szkoda bede w nim zamieszczala tylko niusy;)

pzdr=*

EwaK 18/09/2007 19:13:09 [komentarzy 5] Komentujcie jak jestescie prawdziwymi fanami th

20 część opowiadania

przepchałysmy sie przez tłum i zobaczyłysmy tam chłopakow z Tokio hotel, ktorzy rozdawali autografy. Dziewczyny odrazu zaczeły piszczec a ja chciałam sie z tąd zmyc ale nie udało mi sie bo Sandra pociągneła mnie za ręke "a więc to koniec" pomyslałam bo przeciez tylko Bill wiedział czemu nie moge sie z nim spotykac, ale nie wiadomo czy powiedzial reszcie. Zaczelam myslec co zrobic, uciec nie moge, zemdlec tez nie bo zrobi sie zamieszanie a wiec zostało mi tylko isc za sandra i Julia po autograf. Wkoncu była nasza kolej. Dziewczyny sie poryczały i zaczeły piszczec "Ich liebe dich Bill" bo tylko te słowa umiały, zasmiałam sie pod nosem, sposciłam głowe tak zeby Bill mnie nie rozpoznał i podalam mu kartke, nie oddawal mi jej dosyc długo wiec probowałam zobaczyc co on tam marze. Po minucie mi ją oddał był tam jego podpis ale chlopak gestem ręki pokazał mi ze mam ją odwrocic, tak tez zrobiłam. pisalo tam "tęsknie za tobą, powiedzialem chlopakom ze maja udawac ze cie nie znaja wiec nie masz sie co martwic aha te klony z ktorymi tu przyjechalas PRZERAZAJA MNIE !!! =)" usmiechnełam sie i cicho powiedziałam -mnie tez- Wkoncu wyszłysmy z empika. Usiadłysmy na ławce, Juli i Sandra odrazu zaczeły sie podniecac autografami a do mnie zadzwonił tata ze bedzie po nas za 30 minutek. Dostrzeglam fajny sklep i polazłam tam nic nie mowiąc dziewczyną hyhy... idiotki nawet nie zauwazyły :P Weszłam do niego i poprotu raj :D kupiłam sobie jeszcze pare bluzek, spodniczek, spodenek i sukienke oraz 2 czapki z daszkiem i jeden daszek. Wyszłam z niego zadowolona i poszłam do dziewczyn ktore juz zorientowaly sie ze mnie nie ma i mnie szukaly. Gdy mnie zauwazyły podbiegły do mnie i sie na mnie zuciły mowiac jak to one sie martwiły. Wyszłysmy z centrum a tam czekał juz na nas moj tata.
- WooOw, nie za duzo tych zakupów - Ojciec przeraził sie na widok tych torek ja sie tylko zasmiałam i włozyłysmy zakupy do bagaznika. Gdy jechałysmy dziewczyny zaczeły sie chwalic mojemu tacie ze maja autograf chłopców z tokio hotel a ja sie tylko modliłam zeby tata nie powiedział tego, naszczescie w lustreku było widac moj zgrymaszony wyraz twarzy i staruszek skapnoł sie ze ma nic nie mowic. Reszta podrozy mineła na gadaniu o TH. Gdy dojechałysmy do domku moja mama powitała nas słowem
- ee.. to wy cały sklep wykupiłyscie - my tylko sie usmiechnełysmy i poleciałysmy do pokoju. Była 20.00 wiec tu nastąpiła moja wymowka
- dziewczyny, wiecie ja jestem juz zmeczona i chyba pojde spac - powiedziałam do Sandry i Juli i zamknełam im drzwi koło nosa :D Wyzuciłam wszystko z toreb i zaczełam spowrotem oglądac swoje ciuchy, najbardziej podobała mi sie jasno fioletowa sukienka wiązana na szyji była do kolan a na koncu byla delikatnie pomarszczona co sprawiało ze wygladała cudownie. Schowalam ciuszki do szafki i usiadłam na kompa, pograłam sobie w sims 2. Zrobiłam rodzinke "Klon" gdzie mieszkały dwie dziewczyny oczywiscie była to Sandra i Julia >:) torturowałam je tym ze nie dawałam im jedzenia ani nie miały łazienki D hyhy potem sie spaliły :D Gdy juz skonczyłam swoja zabujczą gre poszłam sie umyc. Była 23.40 Wysłałam billowi sms czy sie spotkamy on odpisał ze tak. Wiec ubrałam na siebie ciuchy i zeszlam po drzewie na dół. Na billa czekałam 5 minutek, bylo mi trochee zimno. Wkoncu sie zjawił ale nie był sam szedl z nim Tom i Samanta. Szczęsliwa podbieglam do nich i przytuliłam.
- to kiedy te klony wyjezdzaja?? - zapytała Samcia
- w sobote - odparłam ze skwaszoną miną
- hyh, to jeszcze 2 dni - obliczyl tom
- noooo.............- powiedziałam i zaczełam sie bujac na hustawce ktora zawiesiłam na galezi drzewa. Nagle swiatło w pokoju sandry i juli zapaliło sie i na balkon wyszła Sandra rozmawiająca przez komorke. Szybko sie schowalismy za krzakami. Udało mi sie usłyszec z rozmowy
- tak, tez tesknie, nie, nie przebaczyła ci, mowiła ze nie chce cie juz znac, no tak Kocham cie Marcin, no, papa :*:* buziaki - Dziewczyna zakonczyła rozmowe i weszła spowrotem do pokoju a ja jak opazona krzyknelam
- ZE CO !!!! ja miałam marcinowi nie przebaczac, przeciez gdy zrywalismy obiecalismy sobie przyjazn a ta suka kłamie ze mu nie przebaczyłam !! - zaczełam krzyczec ale pochwili zdałam sobie ze on tez jest fałszywy bo sie wogule nie odzywał pocałowalam billa w policzek i powiedziałam
- juz mi lepiej - i wyszczezyłam zęby, zaczelismy sie brechtac i tyrac klony. Była juz 2 wiec musielismy sie pozegnac.
- idzcie, zaraz was dogonie - powiedział bill i podszedł do mnie
- kathrin, czy ty..... czy ty nadal coś czujesz do Marcina??? – chłopak spojrzał na mnie smutno, a ja troche zakłopotałam się tym pytaniem
- eee….. tak czuje ale tylko przyjaźń bo to ty głuptasku jestes moim chłopakiem i to ciebie kocham - uśmiechnęłam się wesoło i przytuliłam się do billa
- muszę już isc słonko zobaczymy się jutro – chłopak nie pocałował i powoli odchodził a ja w tym czasie zaczełam wspinać się na drzewo, i po chwili byłam w swoim pokoju, przebrałam się w piżamkę i wskoczyłam do łózka, lecz długo nie mogłam zasnąc, myślałam cały czas o słowach billa i o tym czy czuje cos do Marcina… Jedynym rozwiązaniem ale dość szalonych było sprawdzenie tego. Zawsze swoje uczucia poznawałam jedynym gestem, czyli tak zwanych pocałunkiem przy który musze czuc cos takiego jak motylki w zołądku. Wyszłam przez okno, zdrapałam się z drzewa i pobiegłam do domku Kaulitzów. W połowie drogi zorientowałam się ze jestem w pizamie i biegne na bosaka, na moje nieszczęście szkło wbiło mi się w stope, bolało bardzo, probowałam biec na jednej nodze co musiało wyglądac komicznie ale trudno. Po chwili bylam pod domem Billa. Zastanawiałam się jak dostac się do jego pokoju, zawazyłam taką jakby drabinke przy scianie tylko na tej niby drabince były gałęzie „Raz się zyje” wyszeptałam i zaczełam się wspinać. Gałęzie raniły moje ciało ale wpinałam się dalej. W koncu dotarłam do okna mojego ukochanego, było otwarte wiec weszłam. Billa nie było w łózku ale usłyszałam szum wody wydobywający się z jego łazienki. Usiadłam na krześle i zaczełam rozmyślać. Po chwili z łazienki wyszedł chłopak w samym ręczniku bez makijażu i bez idealnie ułożonych włosów a tym chłopakiem był mój billuś. Bez słowa podeszłam do niego i się przytuliłam, chłopak nieco oszołomiony także się do mnie przytulił, po chwili wyszeptał
- Kathy, co ty tu robisz ?? – ja nic nie powiedziałam tylko pocałowałam go delikatnie w usta. Czułam jak się wznosze, jak zapominam o wszystkich moich zmartwieniach i czułam, czułam motylki w żołądku. Popatrzyłam na billa a on się słodko uśmiechnął powiedział dwa najwspanialsze na swiecie słowa
- Kocham cię…- byłam chyba najszczesliwsza dziewczyną na swiecie, lecz to musiało się skończyć bo stopa strasznie mnie bolała, spojrzałam na nią, była cała w krwi. Bill zapalił światło i zobaczył mnie całą podrapaną przez gałęzie i moja noge w krwi
- kathrin co ci się stało ??
- eee… no bo biegłam tu na boso i wspinałam się do ciebie po tej drabince z gałęziami. Uśmiechnęłam się
- trzeba jechac do lekarza, zadzwonie po taksówke i pojedziemy- powiedział bill a ja niechętnie pokiwałam głową. Chłopak szybko założył na siebie ciuchy, wziął mnie na ręce i zszedł ze mna po cichu na dół, zadzwonił po taxi i dał mi swoją kurtke :D Taksówka podjechała pod dom i poszliśmy do niej.
- poprosze do najbliższego szpitala – wydał kierowcy rozkaz Bill i pojechaliśmy :D Kierowca był strasznie miły, fajnie się z nim gadało, na koniec poprosił autograf od Billa, gdy dojechaliśmy bill powiedział:
- eee… kathy ja nie wziełem portfela
- no ja tez nie mam kasy, co robimy?
- proszę pana możemy zapłacic jutro – zapytałam się kierowcy a on się usmiechnoł i powiedział
- nie, uznajmy tą jazde na koszt firmy – szczęśliwi podziękowaliśmy kierowcy i bill zawlókł mnie do szpitala. Lekarz się zdziwił gdy zobaczył Billa a wszególności o 3 nad ranem niosącego mnie :D Lekarz powiedział ze rana jest dosyć głęboka, zawlekli mnie do jakiejś Sali i zeczeli opatrywać moją stope. Była już 4 rano. Niemieliśmy wyjscia i musieliśmy zostac na noc w szpitalu. Zansełam z Billem na łóżeczku…
Ranek:
Obudziłam się gdzieś o 11 bill jeszcze spał wiec postanowiłam go nie budzic i cicho wymknąc się z pokoju i pojsc zadzwonic
- eee… proszę pani mogę skozystac z telefonu – spytałam się recepcjonistki która po chwili podała mi telefon. Wykreciłam numer do domku i krzyknęłam do słuchawki:
- hey, mamo
- Kathrin dziecko gdzie ty jestes, tak się martwiliśmy o ciebie
- no ja jestem w szpitalu będę gdzies za 1h okey ??
- ale jak to, cos ci się stało
- wyjaśnię ci jak wroce do tego, tylko no niech ktos po nas przyjedzie okey?
- no dobze, to sobie porozmawiamy jak wrocisz tata przyjedzie po ciebie za 1h
- okey pa
Rozłoczyłam się i poszłam do billa który już nie spał
- gdzie byłaś ?? – zapytał chłopak
- załatwic transport – wyszczerzyłam ząbki
- a kotku, po co ty do mnie przyszłas?? – spytał bill
- eee… się stęskniłam za tobą- powiedziałam zakłopotana
- tylko??- bill się troche zaciekawił i przyciągnął mnie do siebie tak ze na nim lezałam
- no i chciałam sprawdzic czy cos do ciebie czuje
- eee…. Ale jak
- no, ja zawsze sprawdzam jednym gestem- przybliżyłam swoją twarz do billa i musnęłam go w usta
- jakim???
- hehe…co ty tyle pytan zadajesz?? Zawsze sprawdzam to tym ze jak jestem przy nim, jak go przytulam i całuje musze czuc te zwane motylki – wyszczerzyłam się jeszcze bardziej a bill również się usmiechnoł
- to co do mnie czuujesz ?? – zapytał Mecki ( od aut. ksywa billa która nadala mu babcia)
- hmm… czujeee… ze cie kochamm – pokazałam mu języczek a chłopak zbliżył swoja twarz i pocałował mnie w usta.
- a ty co czujesz – zapytałam podchwytliwie
- to ze cie kocham bardziej i ze takiej dziewczyny jak ty to nigdy nie znałem
- teraz już znasz ale ja cie kocham bardziej – zaczęliśmy się wykłócać Az wkoncu uznaliśmy ze tak samo :D
Godzinka mineła nam dosyć przyjemnie. Wyszliśmy ze szpitala a tam już czekał mój zdenerwowany tatus. Spojrzał na mnie srogo i otworzył drzwi. Droga mineła nam na niezręcznej ciszy. Tata dojechał do domku billa pozegnałam się z nim i pojechaliśmy do domku gdzie czekał wyrok śmierci :D Weszłam do domu i tam już czekała na mnie mama, Sandra i Juli które były dziwnie uśmiechnięte.
- Dziewczyno, co ty sobie wyobrazasz żeby znikac w nocy z domu. Dzwoniła do mnie Simone mama bliźniaków i się pytałą czy billa u nas nie ma, a ja jak weszłam do twojego pokoju to co zobaczyłam PUSTE ŁÓZKO I OTWARTE OKNO. Zaczęła się drzec a do mnie po chwili dotarło wszystko i zrozumiałam dlaczego moje „koleżanki” tak się uśmiechają
- możemy porozmawiac na osobności – wysyczałam i zaciągnęłam mamę do kuchni.
- Julia i Sandra wiedzą ze znam chłopaków z Tokio hotel?
- tak, a co ?- usiadłam załamana na krzesle i schowałam twarz w kolana
- nie rozumiesz ze one teraz nie dadzą mi zyc – powiedziałam przez łzy a mama podeszła do mnie
- ale, przeciez to twoje przyjaciółki
- Byłe przyjaciółki- rozpłakałam się na dobre
- powiedz mi co się stało będzie ci lepiej- mama próbowała mnie pocieszac
- no dobrze, one tu przyjechały tylko dlatego ze znam billa, a ja nie chciałam żeby się dowiedziały ze go znam wiec spotykaliśmy się zawsze w nocy, ale teraz się dowiedziały- płakałam coraz bardziej a mama mnie nadal pocieszała
- wytrzymasz córeczko one już jutro wyjeżdżają
- hehe… to mnie pociesza, podeszłam do kalenaza i zaznaczyłam 1.03 na czerwono, spojrzałam na marzec i się skapnęłam ze dzisiaj 31 marzec czyli urodziny Georga. Poszłam na góre a za mna dziewczyny.
- sory ale chcę się przespac – powiedziałam do nich, i poszłam do swojego pokoju wziełam relaksująca kąpiel a potem ubrałam się i zeszłam na dół
- mamo, ide do Samanty- krzyknęłam i już zaczełam wychodzic ale dziewczyny się skapnęły ze wychodze i od razu krzyknęły
- idziemy z tobą – spojrzałam błagająco na mame ale ona tylko pokiwała głową, wiec musiałam je zabrac, wyszłyśmy z domu, ja szłam z przodu a klony za mną cos tam szeptały. Po chwili pobiegły do mnie i zaczeły się wypytywac o billa ja wkurzona krzyknęłam
- ZAMKNIJCIE MORDY, znam billa i co będziecie się tym podniecac? – przyspieszyłam kroku a one za mna. Wkoncu dotarłam do domku mojej kochanej sami. Zapukałam i czekałam Az ktos mi otworzy, na moje nieszciescie otworzył Bill
- hey kotek – przywitał się ze mna i chciał już mnie cmoknąc w policzek ale się odsunęłam i pokazałam głowa na klony
- eee… co ty tu robisz?
- no bo dzis Georg ma urodziny i omawiamy imprezke :D
- to tu są wszyscy ?? – spytałam się jego a klony już tam skakały ze szczęścia. Weszliśmy do srodka, przywitałam się ze wszystkimi i zaczełam przedstawiac Jule i sandre
- no to to jest Julia a to Sandra – dziewczyny zaczeły piszczec gdy chłopcy podeszli do nich i usciskali dłonie. Gdy bill podawał ręke sandrze ta zrobila cos czego bym się nie spodziewała…
A dokładniej rzuciła się na Billa i wlepiła w niego usta. Bill Się ją odepchnął i chciał do mnie podejść lecz ja wybiegłam z domu. Biegłam przed siebie, potrącałam przechodniów ale nie obchodziło mnie to, chciałam być jak najdalej stąd. Dobiegłam do parku, usiadłam na ławke i schowałam twarz w kolan. Skulana siedziałam z załzawionymi oczami gdy po chwili zaczął padac deszcz. Ludzie pootwierali parasole a inni biegli w strone domów. A ja? Siedziałam nadal w takiej pozycji. Byłam już cała przemoczona.
~~W domu Samanty~~
-No co, zrobiłam cos złego – zapytała Sandra
- Ty suko, ci zaraz w ryja strzele, się do billa kleisz, przeciez Kathrin była twoją przyjaciółka – Samanta wydzierała się na Sandre a Bill siedział w fotelu po chwili powiedział
- może powinienem jej poszukac?
- znasz kathy, jak ma doła zamyka się w sobie i nie wiadomo gdzie idzie – powiedział Tom, A bill znowu klapnął na fotel.
- to może my pojdziemy już? – powiedziała Julia i podeszła do sandry wypychając ją z tąd
- WIEM !! – krzyknął bill i wyleciał z domu
~~Dobra znowu u mnie~~
Byłam już cała przemoczona, spojrzałam na zegarek 14.26. Nagle ktos dotknął mojego ramienia, nie odwracałam się
- Kathy… - usłyszałam znajomy głos, lecz nadal się nie odwracałam. Poczułam ciepły oddech na swoim zimnym policzku, i lekkie muśniecie ustami. Nie wytrzymałam już i przytuliłam się z całej siły do Billa. Płakałam, moje łzy zlewały się z deszczem
- ona mi zawsze będzie zabierać chłopaków? Najpierw Marcin a teraz ty.. Ja już tego nie wytrzymam
- słonko, ale już wszystko dobze, my zawsze będziemy ze sobą bo cie…. Kocham- wtuliłam się znowu w Billa
- no to co idziemy na tą impreze ?? – spytałam a bill wstał i wzioł mnie za ręke. Bill odprowadził mnie do domu i powiedział ze przyjdzie za 30 minutek. Weszłam do domu a tam szok. Moja mama siedziała w kuchni a przy niej dziewczyny z walizkami. Uśmiechnęłam się pod nosem, przywitałam się z mama i poszłam na góre. Wziełam ciepły prysznic, wysuszyłam włosy, ubrałam zielone bojówki brązowy Top z złotymi napisami. Zeszłam na dół a tam był Bill który siedział obok mojej mamy i popijał cherbate , Sandra i Julia. Podeszłam do Billa i dałam mu całusa w policzek na przywitanie. Chłopak dopił cherbate i zmierzaliśmy w strone wyjscia. Lecz po chwili zawróciłam i postanowiłam mieć troche klasy :D i pożegnać się z dziewczynami, najpierw podeszłam do Juli. Przytuliłam ją a ona wyszeptała mi do ucha
- sorry kathy, ja naprawde nie wiedziałam ze Sandra jest taka fałszywa
- hehe.. nikt nie wiedział- odpowiedziałąm jej i podeszłam do sandry, podałam jej reke i powiedziałam\
- miłej drogi- po czym odeszłam razem z Billem. Szliśmy tak w ciszy. W koncu dotarliśmy do domu bliznaków gdzie odbywala się impreza. Weszliśmy do srodka a mi się przypomniało ze nie mam dla niego prezentu.
- ee… bill – chciałam dokończyć ale chłopak mnie ubiegł
- prezent jest wspólny wiec się nie martw- zasmiałam się i zauważyliśmy Georga. Podeszliśmy do niego, najpierw ja złożyłam zyczenia i przytuliłam Georgusia :D hehe. A potem Bill, który wręczył mu nasz wspolny prezencik.
-Aha..chciałem wam kogos przedstawic- Georg zaczął kogos szukac i po chwili zobaczyłam z billem…..





EwaK 6/08/2007 14:13:43 [komentarzy 13] Komentujcie jak jestescie prawdziwymi fanami th

i KoLeJnE =)

uradowana poszlam otworzyc i nagle mnie zatkało bo to nie byl Bill tylko
- eee....sandra, julia ?? co wy tu robicie?? - zrobilam szerokie oczy i sie gapiłam na nie jak na ducha
- my przyjechalysmy do ciebie w odwiedziny - sandra wyszczerzyla swoje zeby a julia stala z boku
- no super tylko czemu mnie nie uprzedzilyscie, zjawiacie sie jak nic by sie niestalo - zaczelam krzyczec lecz nagle zobaczylam sie zblizajacego billa, szybko wposciłam dziweczyny do srodka i zaczelam myslec co robic wkoncu napisalam billowi szybkiego sms "nie przychodz tu !!!" i poszlam do dziewczyn
- chcialysmy ci zrobic niespodzianke - powiedziala niesmieło julia
- NIESPODZIANKE !!! NIESPODZIANKA BYLO TO ZE SANDRA ZACZELA CHODZIC Z MOIM BYLYM I SIE WOGULE DO MNIE NIE ODZYWALYSCIE A TERAZ SOBIE TU PRZYJEZDZACIE !!!- zaczelam krzyczec, łzy zaczely mi spływac, dziewczyny siedzialy jak zaczarowane, po paru minutach sie otrzacnełam i zaprowadzilam je do pokoju goscinnego.
- sorka ze bylam taka ekhm...agresywna ale nie spodziewałam sie was - powiedziałam do nich a one wstały i mnie tylko przytulily
- ale przyjaciołkami juz nie jestesmy - dodalam po chwili
- wiem ze cie skrzywidziłam ale juz nie chodze z Marcinem - powiedziała Sandra a julia byla jakas nerwowa az wkoncu krzykneła
- Kathy ty znasz Billa ???? - spojzałam na nia spod byka i szybko zaprzeczyłam
- a skad ci to do glowy przyszlo??
- no bo widziałysmy taka strone i relacja z koncertu byla jak bill krzyczal cos o Kathrin to pomyslalsmy ze to ty - zaczela cos tam paplac Sandra a zaprzeczylam ze to plotki a blog zrobil moj wrog ktory chce mnie jakos osmieszyc. Zmyslalam jak najeta ale dziewczyny uwierzyły. Pomogłam im sie rozpakowac, a potem zaczeły mi opowiadac co sie dzieje w polsce. Nagle rozległ sie dzwonek do drzwi, przeprosiłam moje KOLEZANKI i zeszlam na dól, myslalam ze to moja mama ale myliłam sie bo był to Tom o_O
- eeeee.... co ty tu robisz?? - spytałam
- musimy kurwa pogadac - krzyknal
- ciszej, !! - wyszlam przed dom zamykajac drzwi zeby mnie Sandra i Juli nie uslyszaly
- Tom, jesli chodzi o Billa niech przyjdzie pod moje okno o połnocy to mu wszystko wyjasnie a teraz nie moge gadac, wybacz i powiec billowi ze go przepraszam ale nie moglam inaczej, pa - powiedzialam to szybko i zamknełam mu drzwi przed nosem. Potem wrocilam do dziewczyn. Gadałysmy tak sobie az wkoncu przyszli moi rodzice, zeszlysmy na doł a ja spojzalam na mame z taka wsciekłoscia ze sie przeraziła. Kobieta ucieszyla sie z wizyty moich byłych przyjaciołek a ja bylam hyh zawiedziona? Była 23.00 Najpierw umyla sie Julia, sandra a na koncu ja. Wyprosilam dziewczyny pod pretekstem ze jestem zmeczona i ide spac i zamknelam drzwi, szybko sie przebrałam w ciuchy. spojzalam na zegarek 23.57 otworzylam okno i zaczelam schodzic po drzewie na doł. Zobaczyłam jakas postac i do niej podeszlam
- hey,- usciskalam billa i zaczelam sie za wytlumaczanie mu wszystkiego
- sorka za to ze sie nie spotkalismy ale przyjechaly do mnie moje byle przyjaciolki bo zobaczyly fote w necie gdzie bylam z toba i sie tu zjawily jak nigdy nic, a ja musialam sklamac ze cie nie znam bo by tu co chwile przyjedzały wiec narazie nie mozemy sie spotykac - sposcilam wzrok a bill mnie mocniej przytulil
- bedziemy sie spotykac codziennie tu w nocy - dodal po chwili i spojzal mi w oczy, nasze twarze przyblizaly sie coraz blizej i blizej az wkoncu nasze wargi sie dotykaly a jezyki splotły. Chlopak jedna reką objoł mnie w pasie a drugą bładził po moim ciele, potem usiadlismy na chustawce i zaczelismy gadac, czas minął szybko i okazalo sie ze dochodzi 3 nad ranem. Pocałowalismy sie jeszcze na pozegnanie i wrocilam do mojego pokoju a bill pobiegl do domu. Przepralam sie spowrotem w pizame i polozylam do lozka....
Rano obudziła mnie mama mowiaca ze jest juz 12.00. Wygramoliłam sie z łózka i poszlam umyc i ubrac. zeszłam na doł gdzie byly juz dziewczyny, przywitalam sie z nimi i zabralam sie za wcinanie kanapek z serem.
Sadnra dziwnie przygladala mi sie mojej dloni na ktorej widnial pierscionek ktory dostalam od billa, dziewczyna nic nie powiedziala ale caly czas sie jemu przygladala. Zsunelam reke ze stolu i probojac jak nigdy nic zaczelam rozmowe
- to na ile zostajecie ???
- do soboty - powiedziala juli z pelna buzia kanapek
- aha, bo ja w pon wyjezdzam na zielona szkole - usmiechnelam sie wesolo bo nareszcie bede mogla od nich odpoczac :)
- no wlasnie, moze wybierzemy sie do centrum, pokazesz nam miasto itd :) - spytala niesmialo sandra, ktora juz chyba dala sobie spokoj z tym goopim pierscionkiem
- no oki, ale moze do berlina pojedziemy bo moj tata dzisiaj tam jedzie ??
- SUPER- krzyknely dziewczyny,
- mamo, mozemy pojechacc?? - zrobilam maslane oczkaa
- no dobze :) - usmiechnela sie kobieta a my dalej konczylysmy wzerac kanapki xD po sniadaniu poszlysmy sie przgotowywac do wyjscia, dziewczyny jeszcze sie malowaly a ja w tym czasie zeszlam na dol porozmawiac z mama, byla jak zwykle w swoim "gabinecie" i projektowala nowe ciuszki xD
- mamo, bo ja w poniedzialek mam jechac na zielona szkole i.... - nie dokonczylam bo przerwala mi mama
- wiem, na zebraniu byla juz o tym mowa, pieniadze juz wplacilam a jezeli chodzi ci o ciuchy to powiedz tacie zeby ci dal - mama usmiechnela sie a ja wyszlam takze sie smiejac. Byłysmy juz gotowe, troche sie wyruznialam bo ja jedyna nie wygladalam jak szmula xD ale co tam zawsze tak bylo, one mogly przed lustrem spedzac caly dzien i to zawsze ja je namawialam na cos szalonego ale wlasnie za to sie kochalysmy no wlasnie kochaŁYSMY "czas przeszly" zamowilysmy taxi i czekalysmy na nia przed domkiem. Wkoncu sie zjawila i pojechalysmy do firmy mojego taty ktory juz na nas czekal
- czesc dziewczyny, milo was widziec :)
- dziendobry - powiedzialy obje a ja w tym czasie dostalam sms, poszlam na bok i zobaczylam "masz jedna nowa wiadomosc" była od billa "Tesknie za toba :*:*" szybko mu odpisalam "ja tez:*:*" i poszlam spowrotem do nich. Tata jeszcze poszedl na chwile do swojego gabinetu i ruszylismy w droge. Było nudno i to strasznieee... Ale wkoncu dotarlysmy pod wielkie centrum handlowe
- no to ja was tu zostawiam, jak cos to dzwoncie, aha kathri kase ci przelalem na karte - powiedzial moj tata
- danke :*:* - pocalowalam ojca w policzek i poszlam z dziewczynami w strone wejscia. Odrazu wpadl mi w oko jeden rockowy sklep, zaciagnelam tam dziewczyny i odrazu zaczelam szperac bylo tam wszysctko łacznie z trampkami, kupilam sobie 4 jeansowe minowy, czarna bluze i zielona, i 3 topy aha i jeszcze moje ukoffane trampki ktorych kupilam 2 pary bo nie moglam sie zdecydowac :P dziewczyny nic sobie nie kupily bo nic im sie nie podobalo. Potem poszlysmy do croppa i paru innych sklepow. Dokupilam sobie jeszcze pare ciuszkow i innych pierdow typu łansuszki, pierscionki, pieszczochy, gumki itd xD Juli i sandra nakupywaly sobie kolorowych ciuszkow a sandra nawet kupila szpilki
"hyh, ze one sie tak zmienily" Potem poszlysmy na pizze i mi sie jeszcze przypomnialo o tym ze mialam sobie kupic jakies gazety bo juz nie mam co czytac, a wiec poszlysmy do empika, w ktorym bylo strasznie tłoczno, przepchałysmy sie przez tłum i zobaczyłysmy


Robie mały konqrsik :)
odpowiedzcie na pytanie:
Co zobaczyly dziewczyny??
do wygrania 5 komentow i dodanie do ulubionych (jezeli jeszcze cie tam nie ma)Na





EwaK 26/07/2007 23:54:37 [komentarzy 4] Komentujcie jak jestescie prawdziwymi fanami th

Kolejna część

uklęknoł przede mna i wyjoł jakies małe pudełeczko z kieszeni mowiac
- Kathy chcesz za mnie wyjsc ? - zapytał niesmiało
- eee.... Bill ja jestem za młoda na slub - powiedzialam do niego robiac wielkie oczy, wiec do akcji wkroczyl Tom
- on chciał powiedziec czy zostaniesz jego dziewczyna
- wiec - zapytał ponownie Bill
- a wiec Tak - usmiechnełam sie szeroko a Bill włozyl na moj palec przesliczny srebrny pierscionek z sercem a po bokach było wygraberowane "Kathy und Bill " i dwa złaczone serca poprostu sie popłakałam ze szczescia. MOJ CHŁOPAK podszedl do mnie i mnie delikatnie pocalował. Bylam chyba najszczesliwsza dziewczyna na swiecie.
- eee.. no dobra koniec migdalenia sie Bill musimy juz isc - powiedzial Tom
- a.. no tak sory kathy - bill cmoknol mnie w policzek na pozegnanie i obaj blizniacy powiedzieli
- pa kathy
- pa - odpowiedzialam im i weszłam do domu, po chwili namyslu zdecydowalam sie pojsc do samy i jej wszystko opowiedziec. Szybko ubrałam kurtke i buty i powedrowałam do samy. Drzwi otworzyła mi jej mama, przywitałam sie z nia i poszlam na gore do mojej friends. Otworzyłam drzwi do jej pokoju i mnie zatkalo Sami całowała sie z Tomem.
- ekhm... nie przeszkadam ??? - zapytałam niesmialo a oni odrazu sie od siebie odkleili
- dobra to ja juz pojde pa slonko, pa Kathy - powiedział Tom i wyszedł z pokoju. Spojzałam na moja friends i zaczełam sie smiac, ona po chwili tez wybuchneła smiechem
- a wiec opowiadaj - po chwili smiechu usiadlam koło sami na łozku a dziewczyna sie zaczerwieniła
- chodzimy ze soba od 3 dni - powiedziała niesmiało a ja zrobiłam wielkie oczy
- ze co i ja o tym nic nie wiem, o ty swinio - wywaliłam na samcie moj jezorek i zaczełam sie smiac
- a jak z billem?? - zapytała podejrzliwie dziewczyna
- no chodzimy ze soba - usmiechnełam sie szeroko
- opowiadaj !!!! - krzykneła sami i tak zaczeło sie opowiadanie całego wydarzenia
- wy to naprawde do siebie pasujecie - krzykneła samcia po całym opowiadaniu moich przezyc :D Posiedzialam u niej jeszcze troszke a potem polecialam do domku. Starzy siedzieli juz w chacie i oczywiscie standartowe pytanie
- gdzie bylas?
- u samci - odpowiedziałam spokojnie i poszłam do lodówki bo byłam strasziwie głodna wyjełam z niej mleko a z szafki płatki zrobilam sobie moje super kolacyjke i polecialam z nia na gore. Weszłam na kompa na gg był bill
B: Hey kotku :*
K: Hey
B: to co spotkamy sie jutro ??
K: no ale o ktorej i gdzie??
B: moze do kina bysmy poszli ??
K: okey, a o ktorej ??
B: 17.00 ??
K: okey
B: no to super
K: dobra ja musze mykac bo jutro do sql =/ papa:*:*
B: Pa:*:*
Wyszłam z kompa i zabrałam sie za pakowanie,
- boshee moj rysunek zostawiłam go w tej kawiarence a moze tom go ma?- spanikowana zaczełam do siebie gadac, wyjełam komorke z kieszeni i zadzwoniłam do Toma
T: Haloo
K: Czesc, moze wziełes moj rysunek z tej kawiarni??
T: a no wzielem zapomnialem ci powiedziec
K: to ja zaraz po niego przyjde pa
Rozłączyłam sie i zbiegłam na doł krzyczac
- wychodze,
- no dobze ale wracaj szybko bo juz sie sciemnia - powiedzial tata a ja w tym czasie juz wybiegłam z domu i oczywiscie na mojego pecha zaczoł padac deszcz a raczej ulewa. Bieglam szybko w strone domu Kaulitzow po paru minutach cała przemoczona do niego doszlam. Zapukałam drzwi otworzył mi Bill
- Hey - powiedziałam zadyszana
- hey, co ty tu robisz - Bill sie słodko usmiechnol
- ja do toma bo ma moj rysunek - znowu wydyszałam, Bill zawolam toma swoim uroczym krzykiem a ten zleciał na dól jak poparzony, wreczył mi rysunek a ja na przywitanie kichnełam xD Wziełam od niego moj szkicownik
- wierz swietnie rysujesz - powiedzial Tom a ja spojzałam na niego spod byka
- Dobra ja juz ide pa - powiedzialam do blizniakow i zaczełam znowu biec. Dotarlam do domu cała zmarznieta. Szybko zdjełam kurtke i buty i poszlam na gore sie juz umyc i przebrac w pizamke, usiadłam jeszcze do kompa zaczełam szukac roznych stronek o TH ale jedna mnie zaciekawila najbardziej było tam usiadłam jeszcze do kompa zaczełam szukac roznych stronek o TH ale jedna mnie zaciekawila najbardziej, było tam ukazana moja fota z koncertu jak całuje sie z Billem i ze szkoły. Nieźle sie wkurzyłam, bo pod fotami były obelgi pod moim tematem. Skopiowałam tą strone i przesłałam Billowi na GG. Potem wyłączyłam komputer i poszłam spaciu bo jutro do szkoły na 8.00 o_O Zasnełam szybciutko....
- KATHRIN !!!! WSTAWAJ BO SIE SPOZNISZ !!! - krzyczała mama, ktora wyrwała mnie z krainy snow. Ledwo wstałam z łozka i spojzałam na zegarek
- aaa..... 7.45 - krzyknełam przerazona i zaczełam energicznie rozrzucac ciuchy z szafy i myslec w co sie ubrac. wkoncu zdecydowalam sie na biała bluzke z rekawem 3/4 i ciemne jeansy. Ubrałam sie szybko, na makijaz nie miałam juz czasu. Zbiegłam na dół, szybko ubrałam kurtke i buty i wziełam kase od mamy. Do szkoły dotarłam 15 minut po 8.00. Pierwsza była sztuka. wparowałam energicznie do klasy i na moje nieszczescie nauczyciel stał przy drzwiach wiec niezle oberwał.
- eee...przepraszam za spoznienie - wyparowałam a on spojzał na mnie karcącym wzrokiem po czym dodał
- usiadz na miejsce.- grzecznie usiadłam obok Samanty. Facio akurat sprawdzał rysunki, i byla moja kolej. Podeszłam do niego i pokazałam swoje ekhm "arcydzielo" a on zaczoł sie zachwycac i zrobil cos czego bym sie nie spodziewała czyli pokazał moj rysuneczek całej klasie a ja oczywiscie zrobiłam buraka. Dostalam za ten rysunek dwie 1 (na polski dwie 6 ) i usiadłam na swoje miejsce. Reszta lekcji mineła wmiare szybko. Na przerwie podszedł do mnie Bill, przywitałam sie z nim bo na lekcji nie było okazji
- yy..widzialem ta stronke kathy i mi przykro ze kieruja do ciebie takie wyzwiska- powiedział bill i mnie przytulił
- hyh... no trudno musze sie przyzwyczaic - posciłam do niego oczko i zaczelismy sie smiac.
- DrrrRrr.... - dzwonek zaczał sie "drzec" na cały korytarz ze az zatkałam uszy. Ustawilismy sie pod klasa, była teraz godzinka wychowawcza. Rozmawialismy o Zielonej szkole ktora nauczycielka planowala. Miala ona odbyc sie za 2 tygodnie i mielismy wyjechac do Chiszpani. Wszystkich zdziwiło ze wyjezdzamy tam ale babka powiedziala ze ma tam znajomych ktorzy maja hotel i załatwila połowe ceny taniej. Gdy wszystko omówlismy mielismy jeszcze troche czasu wolnego. Dosiadłam sie z Samą do Toma i Billa i zaczelismy gadac. Po paru minutach zaczal dzwonic dzwonek i wszyscy wybiegli z klasy. Poszłam z Tomem do sklepiku bo jak zwykle nikt nie byl chętny, on wziął sobie frytki a ja loda truskawskowego. Szlismy sobie korytarzem gdy nagle Toma zaczepily silikonowe barbie. odrazu spojzały na mnie krzywo i zaczely sie podlizywac do Toma. Zaczełam sie z nich brechtac. Potem dały mu spokoj i juz odchodzilismy gdy jedna z tych lasek popchneła mnie tak ze upadłam na ziemie i moj lod wylądowal na mojej białej bluzce. Tom zaczął cos do nich piepszyc a ja wkurwiona polazłam do łazienki. Udało mi sie to troszeczke zmyc ale i tak miałam plame. Poszłam pod klase i moj kochany chlopczyk byl tak miły i pozyczyl mi swoja bluze xD.... Reszta lekcji minela szybko i wkoncu nadszedł upragniony koniec lekcji. oddałam Billowi bluze i poszłam z samcia do domku bo chlopacy mieli jeszcze w-f. Weszłam szczesliwa do domku. polazlam sie umyc bo byłam cała klejąca potem poszłam do szafy i jak zwykle zaczelo sie wybieranie. Zdecydowalam sie na moje kochane jeansowe biodrowki i czarna bluzke z szerokim dekoldem. Zrobiłam sobie kreski i pomalowałam tuszem zesy, poperfumowalam sie i uczesalam jeszcze włoski (tym razem bez ich prostowania) Byla 16.50. Zeszłam na dół a po chwili rozległo sie dzwonienie dzwonke. uradowana poszlam otworzyc i nagle mnie zatkało bo to nie byl Bill tylko......

c.d.n.


EwaK 2/07/2007 13:28:19 [komentarzy 18] Komentujcie jak jestescie prawdziwymi fanami th

kolejna czesc=) www.jakclinewak.blog4u.pl to blog o mnie i Justynie oczywiscie tez moje fotki=) pzdr=*

dzwonił Bill odebrałam:
- Halo
* Czesc Kathrin
- Hey
* masz jutro czas
- no mam a co
* no ja ten....spotkasz sie ze mną
- no oki
* to pa...
- bill ale....
Piiiiiii......... bill sie rozłączył
- i co chciał moj braciszek - zapytał ciekwaski Tom
- no sie umuwilismy alee.... - w tym momencie zaczełam sie smiac
- ale co - zapytał dredziarz
- nie wiem o ktorej gdzie itd bo bill mi nic nie powiedzial - znowu zaczełam sie smiac a tom na to powiedział
- a to kretyn
- nie mow tak...
- czemu?
- Bo to twoj brat....
-no sorry, to co z Billem ? zadzwon do niego i spytaj sie go gdzie...
-na pewno nie odbierze
- jak mu sie podobasz to odbierze ! mowie ci zadzwon
-tak myslisz ?
-no dzwon szybko a ja pojde na chwilke do toalety
-ok ok
Zadzwoniłam do Billa....Czekałam z 5 minut az odbierze....Nic z tego.Sekretarka powiedziała "polaczenie zostalo odrzucone"
Rozpłakałam sie...jak on mogł ? W tej chwili wrócił Tom, zaobaczył mnie całą zaryczanąi spytał:
-co sie stało ? nie odebrał ?
-przez płacz jękłam:
-odrzucił
-przykro mi
blizniak Billa przytulił mnie do siebie a wszyscy ludzie w kawiarence wlepiali w nas gały.Z dala usłyszałam"pewnie to ta Kathrin.patrz zdradza Billa z Tomem..."..Wyrwałam sie z objęc Tom i spojrzałam sie na te lale które mnie obgadują.Pokazałam im "znak pokoju" i wydusiłam z siebie
- ale plotkary, ja go nie zdradzam, jakbym mogła go zdradzac jesli z nim nie chodze? . Zabrałam kurtke i wyszłam z kawiarenki.Tom pobiegł z mną wołając.
-Kathy gdzie idziesz ?
Nic nie odpowiedziałam tylko biegłam zapłakana przed siebie. Dotarłam do domu, w chacie naszczescie nikogo nie bylo. Zrzuciłam z siebie kurtke i buty i połozyłam sie na kanapie, wzielam pilota w łape i zaczełam przewracac progamy. Natknełam sie na vive niemiecką akurat gadał bill
- zapomniec ! - powiedzialam do siebie i zgasiłam tv. Nagle rozległo sie pukanie, z niechcecia poszłam otworzyc drzwi stał tam Tom i Bill. Juz chciałam zamknąc drzwi lecz tom mi pzeszkodził
- o nie moja droga, wy nie bedziecie przed soba uciekac i wszystko sobie wyjasnicie - powiedzial Tom
- co tu wyjasniac, jestem gruba, brzydka, głupia, itd wiec rozumiem ze mnie zaden chłopak nie chce zwłaszcza taki jak ty - krzyczałam przez łzy
- Kathy, ale ja przy tobie poprostu głupieje i nie wiem wogule co gadam, a ten telefon to mi bateria sie rozladowała. - powiedział Bill a tom stał przy scianie i cos tam robil na komorce brechtając sie z nas.
- I tak mnie nie lubisz wiec nie masz co sie tlumaczyc - powiedzialam juz spokojnie i chciałam wejsc spowrotem do domu ale Bill złapał mnie za ręke
- Kathy ja ciebie nie tylko lubie ja cie Kocham - bill przyblizył sie do mnie a ja stałam jak wryta. Chłopak za którym szaleje wlasnie powiedzial ze mnie kocha o_O Czarnowlosy przyblizył swoja twarz do mojej a nasze wargi sie zjednoczyły. Całowalismy sie przed dłuzszy czas. Na koniec tom zaczął bic nam brawo
- chcecie cos zobaczyc - powiedział z cwanym usmiechem i pokazał nam jego komórke na był Filmik a w rolach głownych był bill i ja.
- Tom masz to skasowac - krzyknełam na dredziarza
- nieee, to jest wasz pierwszy pocałunek :D- pokiwał głową, ja z billem spojzelismy na siebie a ja sie troche zarumieniłam
- yyy.... 2 - powiedział Bill a tom zaczoł sie brechtac, jak juz sie uspokoił wzioł billa na bok i zaczeli cos szeptac. Po chwili moj ekhm "ukochany" podszedł do mnie.....


EwaK 28/05/2007 17:10:02 [komentarzy 15] Komentujcie jak jestescie prawdziwymi fanami th

Pomóżcie=)

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Jest organizowana akcja...
,,Najdłuższy list od polskich fanów do TH''
To tak...
Jeśli chcecie się przyłączyć musicie tylko:

1.Napisać list do Tokio Hotel od siebie po Niemiecku najlepiej :D jeśli nie to po angielsku, a w ostateczności i tylko w ostateczności po polsku!!! List ma być minimalnie na 2 strony A4!!!

2.Pod listem dodać adres gg lub email jeśli coś by się nie zgadzało :D
Podpis, imię i nazwisko lub pseudonim :D To bardzo ważne!!!

3.Swoje zdjęcia, a my je wydrukujemy i dołączymy do listu!!! Jeżeli nie macie na komputerze, możecie przysłać pocztą na adres:

Natalia Badowska
Starnice 26
76-248 Dębnica Kasz.

Jak pocztą to razem z listem!!!

4.Listy wysyłacie do 10 lipca 2007 r.
na adresy email lub powyżej pocztowy...

Adresy email na które wysyłacie:

niunqs92@vp.pl
&
kara1992ster@gmail.com

Blogi drugiej organizatorki:

www.totgeliebt-karusiakaulitz.blog4u.pl

5.Wysyłacie i jazda, wygrywamy i jesteśmy górą!!!
Polskie fanki The Best!!!


NoTkA Na PrO$bĘ.....
http://to-moja-chwila-moje-zycie.blog.onet.pl/

EwaK 12/05/2007 15:00:15 [komentarzy 7] Komentujcie jak jestescie prawdziwymi fanami th

Tokio Hotel

JKB Show






Bill



Comet 2007- aftershow party




Scream




Album "Scream" wyjdzie 4 czerwca w USA i Anglii. Będzie zawierał 12 piosenek. Osiem z nich pochodzi z płyty "Zimmer 483", a cztery z płyty "Schrei".

Tracklist:

1. "Scream" ("Schrei")
2. "Ready, Set, Go!" ("Übers Ende Der Welt")
3. "Monsoon" ("Durch Den Monsun")
4. "Love Is Dead" ("Totgeliebt")
5. "Don't Jump" ("Spring Nicht")
6. "On The Edge" ("Stich Ins Glück")
7. "Sacred" ("Heilig")
8. "Break Away" ("Ich Brech Aus")
9. "Rescue Me" ("Rette Mich")
10. "Final Day" (Der Letzte Tag")
11. "Forgotten Children" ("Vergessene Kinder")
12. "By Your Side" ("An Deiner Seite")


EwaK 9/05/2007 16:10:35 [komentarzy 10] Komentujcie jak jestescie prawdziwymi fanami th

13;)

a co chciałes?? - zapytałam
-chciałem sie ciebie zapytac czy ... czy nie uwazasz ze słonce swieci dzisiaj naprawde mocno - Bill klepnoł sie po głowie a ja zrobiłem mine typu "ty oszalales"
- yyyy....no swieci mocno - zaczełam sie smiac a na twarzy billa było nadal widac zakłopotanie
- no to ja juz pojde - powiedział zrezygnowany bill i zaczol sie oddalac
- idiotka- powiedzialam do siebie a łzy spłyneły mi po twarzy postanowiłam wstąpic do baru na gorąca czekolade....
(w tym samym czasie u BILLA)
Bill wszedł cicho do domu i zobaczył Toma siedzącego przed tv
- i co braciszkuu??? - zapytał zaciekawiony
- nic - odparł szybko i poszedł na gore do swojego pokoju, po minucie rozleglo sie pukanie i do jego pokoju wszedł tom
- co dała ci kosza? - zapytał
- nie..
- to o co chodzi bo ja juz nie wiem - dredziarz usiadł na łozko obok lezacego brata
- zamiast ja spytac to powiedzialem ze słonce dzisiaj mocno swieci - Bill ukrył twarz w poduszce a Tom zaczoł sie brechtac
- Boshe zawsze to ja myslalem ze jestem niesmiały ale chyba sie pomylilem a wiec zrobimy tak .........
****** (no to teraz pisze znowu o sobie)
Skonczyłam pic czekolade i zmierzałam w kierunku domu. dodatrłam tam po 5 min i jak zawsze bylam sama w domu, weszłam na góre, spojzałam na plan lekcji
- hmm... w-f, niemiecki, matma, sztuka, chemia, biologia - zaczelo sie moje liczenie ile mam lekcji
- aaa... sztukaa, projekt aaa.. zima narysowac - pedem wziełam moj szkicownik ołowek, gumke i mp3. Ruszyłam w strone parku w słuchawkam płyneła muzyka ktora mnie dobiła bardziej " Gosia andrzejewicz- słowa"
- Dlaczego tak trudno nam wyrazic własne uczucia- doszłam do parku i usiadłam na ławce zaczełam rysowac widok ktory miałam przed oczyma Piekne jezioro, trawa a na niej juz roztopniony snieg. Zabrałam sie za rysowanie. Narysowanie szkicu zajeło mi 30 min. Juz zmierzałam w strone domu lecz cos mnie zatrzymało a raczej ktos
- tom?? co ty tu robisz - zapytałam zdziwiona
- przyszedłem tu i miałem zamiar ci wysłas sms zebys przyszla ale skoro tu jestes to musimy pogadac
- ale o czym?? - spytałam
- o Billu
- no oki - poszłam z tomem do kawiarni tam odrazu zaczoł sie piski, dredziarz rozdał troche autografow a potem usiadlismy na samym koncu kawiarenki ja zamowiłam jak zwykle gorąca czekolade a tom kawe.
- no wiec o co chodzi??? - spytałam zaciekawiona
- ty juz wierz o co !!!! - powiedział tom i sie cwanie usmiechnoł
- nie wiem, a moze wiem - odegrałam sie usmiechem
- no wiec, podoba ci sie bill ?? - Tom zapytał nagle
- yy..mi..no..tak - zaczełam cos tam gadac
- no wiec Bill sie tobie podoba a ty sie billowi podobasz wiec w czym problem?? - tom spojzał na mnie podejzliwie
- yy...w tym ze... no nie wiem, ze jestem zabardzo niesmiała
- boshe.. jak wy do siebie pasujecie - tom pokrecił głowa. Nagle zaczeła grac melodyjka "durch den monsum" z mojej komorki, dzwonił Bill odebrałam:
- Halo
* Czesc Kathrin
- Hey
* ..........
C.D.N


EwaK 29/04/2007 11:57:03 [komentarzy 3] Komentujcie jak jestescie prawdziwymi fanami th

12:)

a wiec co chciales? - zapytalam zaciekawiona
- chciałem yyy....... cie zobaczyc - na twarzy billa zobaczylam zaklopotanie wiec odrazu pomyslalam ze chcial co innego powiedziac
- ale widziales mnie z 30 minutek temu - spojzalam na niego i zaczelam sie smiac, mial mine jak by zobaczyl jakiegos ducha
- no dobra to moze pojdziemy do mojego pokoju bo tu troche zimno - wdrapalismy sie po drzewie i trafilismy do mojego pokoju usiadlam na lozku i pokazalam miejsce obok mnie zeby bill usiadl, siedzielismy blisko siebie i znowu nastala cisza...
- hmmm.... a moze pogramy w prawde - zapytal sie mnie po chwili bill
- okey, ty zaczynasz - odpowiedziałam mu
- no dobra wiec, ilu miałas juz chłopaków - powiedział podchwitliwie bill, a ja zaczełam rozmyslac
- eee....chyba 4, ale nie pamietam dokładnie - zaczelam sie smiac
- no dobra twoj najdłuzszy związek ??? - spojzałam na billa a ten zaczol rozmyslac
- yy... 1,5 roku - powiedział nagle
- no to nawet długo
- kto ci sie podoba z naszej klasy - Bill zapytał sie mnie a ja odrazu spusciłam wzrok
- wierz, jest juz pozno i yy..no.. chce mi sie spac - zaczełam sie wykrecac
- kathrin, ja wiem kiedy kłamiesz - Czarnowłosy pokiwal głowa
- ty - powiedziałam szeptem i spowrotem sposciłam wzrok. Bill podszedł do mnie i mnie przytulil
- ty tesz mi sie podobasz - wyszeptał mi na ucho a ja czułam jak serce zaczyna mocniej mi bic. Lezelismy w swoich objeciach nie myslac o niczym i o wszystkim....
Rano obudziło mnie pukanie do mojego pokoju, spojzałam w bok a tam spał bill, szybko go obudziłam i kazałam wejsc pod łozko, powiedziałam prosze i do mojego pokoju weszła mama
- dzien dobry Kathi i jak tam koncert??? - zapytała
- Czesc mamo, koncert swietny - odparłam
- no to dobze, sniadanie jest juz na stole - powiedziała kobieta i wyszła z pokoju. Bill wyłonil sie z pod łozka
- eee.... chyba wczoraj tu zasnełem - chlopak zaczol sie drapac po głowie
- to ty juz lepiej idz zanim moja rodzinka sie skapnie - powiedzialam smiejac sie z rozczochranej fryzurki billa
- dobra to ja ide - czarno wlosy zblizyl sie do mnie i pocalowal w policzek i wyszedl oknem, po paru sekundach byl juz na dole, pomachalam mu i poszlam sie ubrac, potem zeszłam na sniadanko i wrocilam do swojego cud pokoju, zobaczyłam na biorku jakas karteczke
"o 12 w parku przy jeziorze czekam Bill" Spojzałam na zegarek była 11.30. Zeszłam na dół a tam moja mama powiedziala to czego uslyszec nie chciałam
- Kathrin, skoro sie juz lepiej czujesz to od jutra zaczenisz spowrotem chodzic do szkoly - spojzałam na nia jak na idiotke i poszłam ubrac plaszcz i buty. Wyszłam z domu, juz nie było tak pieknie wszedzie mokro, topniejący snieg itd. Do parku mialam dosyc blisko wiec byłam tam przed czasem ale ku mojemu zaskoczeniu bill juz tam był. Stal oprty o drzewo i o czyms rozmyslał
-hey - powiedziałam a chłopak sie odwrocił
- hey, a czemu tak wczesnie jestes??
- tak jakos :P - pokazalam billowi swoj jezyczek
- a co chciałes?? - zapytałam
-chciałem sie ciebie zapytac czy .......


wejdzcie na mojego drugiego blogaska :) www.fuckin-great.blog4u.pl pzdr:*

EwaK 18/02/2007 20:22:39 [komentarzy 32] Komentujcie jak jestescie prawdziwymi fanami th

Ubers Ende Dieser Welt





Hilf Mir Fliegen



EwaK 15/02/2007 13:54:53 [komentarzy 26] Komentujcie jak jestescie prawdziwymi fanami th